| Sklepy tylko dla dorosłych? |
|
|
|
![]() Rodzice dzieci poniżej 13. roku życia niemal każdego dnia poruszają się na granicy prawa. Kiedy? Wtedy, gdy wysyłają pociechę po zakupy do osiedlowego sklepu. Zgodnie z Kodeksem cywilnym dzieci nie mogą bowiem zawierać ważnych umów cywilnoprawnych, a więc między innymi nabywać towarów. Gdyby jednak rygorystycznie trzymać się przepisów, należałoby dzieciom zakazać kupowania nawet kanapek w szkolnym sklepiku. Dlatego prawo dopuszcza możliwość zawierania umów, jeśli dotyczą one drobnych przedmiotów codziennego użytku, a więc na przykład jedzenia, gazet czy artykułów papierniczych. Dziecko może więc kupić opakowanie kredek, jednak już ich nabycie w ilościach hurtowych - ze względu na wysoką cenę - nie jest dozwolone. Podobnie nie może dojść do skutku transakcja, której przedmiotem są towary o wyższej wartości, niekonieczne do codziennego funkcjonowania, jak drogie zabawki, sprzęt muzyczny czy telefon komórkowy. Jeśli sprzedawca - niezgodnie z prawem - zaoferuje dziecku taki towar, ma obowiązek przyjąć jego zwrot od rodziców. Nie będzie ważna także sprzedaż dokonana w sposób, który krzywdzi dziecko, a więc na przykład towaru z usterkami czy po zawyżonej cenie. A co ze starszymi? Nastolatki w wieku 13-18 lat mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych, co oznacza, że mogą bez opieki dorosłych kupować tylko przedmioty codziennego użytku za małe kwoty. Jeśli zechcą nabyć droższy towar, na przykład sprzęt muzyczny czy motoryzacyjny, mogą to zrobić za samodzielnie zarobione pieniądze lub za środki oddane im przez rodziców do swobodnego dysponowania. W innych przypadkach transakcja musi być potwierdzona przez opiekuna. Jeśli jednak chcemy zwrócić towar - pamiętajmy o paragonie! |
Dzięki archiwum numerów można za darmo zapoznać się ze wszystkimi numerami TOPsprzedawcy.