Najważniejszy jest klient PDF Drukuj Email
 Czy sklep spożywczy jest dobrym pomysłem na własny biznes? Co zrobić, by klienci przychodzili do nas po zakupy? W tej rubryce prezentujemy różne sklepy spożywcze i rozmawiamy z ich właścicielami o pomysłach na sukces…
W centrum Warszawy, na ulicy Nowolipki 13 znajduje się sklep spożywczy Mariusza Lachowicza. Choć jego właściciel do handlu trafił przez przypadek, to szybko połknął bakcyla i sprawił, że od 1997 roku sklep radzi sobie świetnie.
TS: Naprawdę zostałeś właścicielem sklepu przez przypadek?
Mariusz: Tak! Miałem odłożonych kilka złotych i zastanawiałem się, co z nimi zrobić. Szukałem sposobu na zarabianie pieniędzy, na życie. Dostałem propozycję wejścia w spółkę i zaryzykowałem.
 
TS: Czy wtedy Twój sklep wyglądał tak, jak teraz?
Mariusz: Nie, przez dwa lata był to sklep wyłącznie mięsny. A potem stopniowo wprowadzaliśmy kolejne stoiska i obecnie to sklep ogólnospożywczy. Ogólna powierzchnia tego sklepu to 150 m2. Na początku powierzchnia sprzedażowa wynosiła 60 m2, resztę zajmowało biuro. Gdy pojawiły się nowe stoiska, stwierdziłem, że to nieuczciwe, że ja siedzę wygodnie, a moi klienci przeciskają się między półkami. Przebudowaliśmy sklep i teraz ja siedzę w pomieszczeniu, w którym mieści się jedynie biurko i dwa krzesła, za to znacznie zwiększyła się powierzchnia sprzedażowa.
 
TS: W Twojej kanciapie widzę też monitory. Masz zamontowane kamery?
Mariusz: Tak, kradzieże zdarzały się nam bardzo często. Zdecydowałem się zamontować kamery i pomogło. Teraz zdarzają się sporadycznie.
 
TS: Jak w tamtych trudnych czasach zdobywałeś towar do sklepu?
Mariusz: Czasy faktycznie były trudne. Istniały duże państwowe zakłady mięsne np. Żerań, prywatnych prawie w ogóle nie było. Oczywiście chciałem nawiązać współpracę z Żeraniem, ale oni mieli tylu odbiorców, że mnie zbyli. Pojechałem więc do Białegostoku do tamtejszych zakładów. Oni chcieli podbić rynek warszawski i tak zaczęła się nasza współpraca, która trwa do dziś. Około 50 % asortymentu mięsnego i wędliniarskiego pochodzi właśnie od nich. Druga połowa to różni dostawcy.
 
TS: Czy sam szukasz dostawców, czy może oni szukają Ciebie?
Mariusz: Raczej ja ich. Co prawda zgłaszają się i dostawcy, i producenci, ale po tylu latach mam już rozeznanie i wiem, czego szukam. Do swoich mam zaufanie. Wolę czasem drożej zapłacić, ale mieć pewność, że towar jest dobrej jakości.
 
TS: Czy próbujesz wędlin danego producenta, zanim zdecydujesz się na współpracę?
Mariusz: Tak, oczywiście. Często takiego dostawcę od razu eliminujemy, ale niektóre wędliny są na tyle dobre, że zamawiamy na próbę. Słowo ostateczne ma jednak klient. Jeśli wędlina szybko schodzi, a klienci o nią pytają, to wprowadzamy ją na stałe.

TS: W najbliższej okolicy zauważyłam kilka sklepów? Co robisz, by klienci przychodzili właśnie do Ciebie?
Mariusz: Myślę, że ten sklep od lat słynie z dobrej jakości, z dobrej obsługi, fachowości. Moi pracownicy potrafią doradzić i pomóc przy wyborze mięsa i wędlin. Nie walczę cenowo z konkurencją, ale stawiam jakość towaru i obsługi.

TS: Czego wymagasz od swoich pracowników?
Mariusz: Przede wszystkim znajomości tematu. Znajomości z produkcji mięsa i wędlin oraz obsługi klienta. Cały czas powtarzam, że klient jest najważniejszy. Moi pracownicy muszą być uśmiechnięci, umieć doradzić, służyć pomocą. Staram się nie zmieniać często pracowników, bo każdemu nowemu musiałbym poświęcić sporo czasu, by zrozumiał, o co mi chodzi. Do tych, którzy ze mną pracują muszę mieć zaufanie. Zresztą w moim zespole są trzy osoby, które pracują ze mną od początku.

TS: Na co zwracasz uwagę, gdy przyjmujesz kogoś nowego do pracy?
Mariusz: Przede wszystkim pytam o fachowość. Nie przyjmuję osób, których musiałbym uczyć wszystkiego od początku. Sprzedawca, którego przyjmuję musi mieć doświadczenie w pracy z klientem, bo od razu musi go obsługiwać.

TS: Jakiej rady udzieliłbyś komuś, kto chce otworzyć sklep spożywczy?
Mariusz: Przede wszystkim powinien znaleźć odpowiednie miejsce. Takie, do którego przyjdzie klient. Po drugie musi zadbać o jakość towaru w swoim sklepie. Np. zanim zdecyduje się na konkretnego dostawcę wędlin, rozejrzeć się po rynku, popytać, sprawdzić, kto jest najlepszy, zanim podpisze się umowę. I dbać, by sklep był zawsze wypełniony towarem. Klient, który nie znajdzie tego, czego szuka może już więcej nie wrócić.

TS: Dziękujemy za rozmowę
 
 
 Artykuł opublikowany w  TS nr 7
 
ZGŁOSZENIA DO TOP SPRZEDAWCA
Jeśli chcesz pochwalić się swoim sklepem, napisz do nas na adres mailowy:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . W kilku zdaniach opisz swoją działalność, dołącz kilka fotek
i koniecznie podaj na siebie namiary! Czekamy na Wasze zgłoszenia! 
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zobacz wszystkie numery TOPsprzedawcy

Dzięki archiwum numerów  można za darmo zapoznać się ze wszystkimi numerami TOPsprzedawcy.

Polecamy

Polwita